| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Księga gości | Forum dyskusyjne | Chat | Newsletter | Powiadom znajomego | Poczta | Facebook |
Polski English Deutsch
Wybrzeże Słowińskie Troć Słupska Sławieński Powiat Troć Słupska Słupski Powiat Troć Słupska Lęborski Powiat Troć Słupska
Twoja wyszukiwarka
- | - Troć Słupska | Łosoś | Rzeki | Kiedy gdzie łowić | Przepławka | Komunikacja | Galeria | Publikacje | Księgarnie | Media | Serwisy - | -
- | - Sklepy wędkarskie | Wyprawy morskie | Noclegi | Gastronomia | Informacja turystyczna | Plany miast | Koła Kluby | Imprezy wydarzenia - | -




Najlepsze w Europie Łowisko Troci i Łososi Najlepsze w Europie Łowisko Troci i Łososi / Chcą chronić ryby, a niszczą trawniki

11.12.2009 r., Słupsk

Murawa w Parku Kultury i Wypoczynku miejscami przypomina tor do rajdów ekstremalnych. Ludzie z Polskiego Związku Wędkarskiego wjeżdżają tu samochodem.

- Przed jesienią wyrównaliśmy tu teren i zadbaliśmy o trawę - mówi Jerzy Koniczuk ze Słupskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który administruje sporą częścią Parku Kultury i Wypoczynku. - Tymczasem wieczorem wjeżdżają tu ludzie z Polskiego Związku Wędkarskiego swoją terenówką i niszczą cały teren od drogi do rzeki. Zamiast ładnej trawki, są tu teraz koleiny i błoto.

Pracownicy SOSiR denerwują się, że ich praca jest niszczona. I to trwa już drugi rok.

- Podobnie postępowała policja, która też z samochodów patroluje ten teren. Tu, blisko rzeki, jest dość grząsko. Zakopują się i koła ich aut buksują w ziemi. My to zakupujemy, a oni psują naszą pracę.

Koniczuk przyznaje, że spawa z policją została rozwiązana po rozmowach z komendantem. Jednak wędkarze nadal wjeżdżają ciężkim samochodem po trawie nad samą rzekę. - Nie raz już sami wzywali pomoc, bo zakopywali się w błocie - mówi Jerzy Koniczuk.

Teodor Rudnik, szef PZW w Słupsku, twierdzi, że dopiero od nas dowiedział się o problemie. - Od października do grudnia, czyli w okresie ochronnym na trocie, częściej patrolujemy obrzeża rzeki Słupi, również na terenie parku - mówi. - Wjeżdżamy tam samochodem terenowym, bo przecież w przypadku kłusowników trzeba reagować szybko. Wychodziliśmy z założenia, że co nie jest zabronione, jest dozwolone i przez ten teren docieraliśmy nad brzeg. Auto terenowe jest ciężkie i pewnie trochę zapada się na grząskim terenie.

Zapewnia, że nikt złośliwe nie niszczył murawy. - Obiecuję, że znajdziemy inne rozwiązanie, by docierać nad Słupię w parku. Nie chodzi nam o to, żeby niszczyć to miejsce - dodaje szef słupskich wędkarzy.

Tekst: Monika Zacharzewska
Źródło: Głos Pomorza



Gry, tapety, aplikacje, polifonia i... wszystko na komórkę kliknij tutaj>>>


Web Informer Button