| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Księga gości | Forum dyskusyjne | Chat | Newsletter | Powiadom znajomego | Poczta | Facebook |
Polski English Deutsch
Wybrzeże Słowińskie Troć Słupska Sławieński Powiat Troć Słupska Słupski Powiat Troć Słupska Lęborski Powiat Troć Słupska
Twoja wyszukiwarka
- | - Troć Słupska | Łosoś | Rzeki | Kiedy gdzie łowić | Przepławka | Komunikacja | Galeria | Publikacje | Księgarnie | Media | Serwisy - | -
- | - Sklepy wędkarskie | Wyprawy morskie | Noclegi | Gastronomia | Informacja turystyczna | Plany miast | Koła Kluby | Imprezy wydarzenia - | -




Najlepsze w Europie Łowisko Troci i Łososi Najlepsze w Europie Łowisko Troci i Łososi / Ryby czy powódź?

17.10.2001 r., Słupsk

Po protestach wędkarzy i instytucji ochrony środowiska Rejonowy Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku wstrzymał prace oczyszczające koryto Słupi. Zdaniem ekologów ich kontynuacja grozi katastrofą ekologiczną!

RZGW chce oczyścić Słupię z powalonych drzew, zlikwidować mielizny przybrzeżne oraz pogłębić ją tam gdzie koryto podniosło się wyżej. - Wszystko to ma nas uchronić przed powodzią. Zatory z drzew na rzece powodują bardzo poważne niebezpieczeństwo dla Słupska, zwłaszcza w zimie - stwierdza Mariusz Gajda, dyrektor gdańskiego oddziału RZGW.

Problem jednak w tym, że od 1 października do 31 grudnia w korycie rzeki nic nie można robić ze względu na ustanowiony w tym okresie okres ochronny. Zrobiono to dla cenych gatunków troci i łososia, które wędrują w tym czasie w górę rzeki. Wbrew temu RZGW zdążyło rozpocząć już oczyszczanie. Wstrzymano je po protestach. - Rybom zagraża jakiekolwiek ruszenie dna. Osady mogą się wzburzyć. Nie wiemy co w nich jest. Mogą zatruć ryby. Pod drzewami, które chce usuwać RZGW znajdują się tarliska, więc mogą zostać zniszczone - mówi Marcin Miller, specjalista z Parku Krajobrazowego "Dolina Słupi".

- Gorszego okresu RZGW nie mógł wybrać - dodaje Bożena Sikora, dyrektor parku. Przeciw jest też Polski Związek Wędkarski, który dla ryb otworzył przedwczoraj w Słupsku przepławkę. Teodor Rudnik, prezes zarządu PZW nazywa sprawę wprost: - Za coś takiego cała Polska nas po prostu zje - stwierdza. Konsekwencje sięgają dalej. Ryszard Bartel z Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Gdańsku odpowiadający za zarybianie rzek zapowiada, że jeżeli RZGW będzie chciała kontynuować prace, to Słupi zarybiać się już nie będzie, bo "po co marnować pieniądze".

M. Gajda: - Jeżeli będzie powódź to my będziemy płacić odszkodawania. Czy ktoś weźmie na siebie taką odpowiedzialność?
B. Sikora ripostuje: - Prace moża robić, ale latem.

Strony spotkają się wkrótce w Starostwie Powiatowym w Słupsku. Na razie każda jest przekonana o swoich racjach.

Tekst: (kow)
Źródło: Głos Słupski



Gry, tapety, aplikacje, polifonia i... wszystko na komórkę kliknij tutaj>>>


Web Informer Button